Co mówi Ci alkohol?

W każdej butelce siedzi sobie malutki duszek, który chce Ci coś powiedzieć. Zapraszam na rozmowy z kilkoma takimi duszkami!

Piwo

No siema, stary! Ciężki dzień w robocie, co? Spoko i luz, znam ten klimacik, wiem o co chodzi. Ale nie ma co się denerwować, lepiej sobie poczilować. Chwilę tu sobie posiedzimy i zaraz będzie ci lepiej, póki co nawet nie musisz za bardzo rozmawiać z innymi przy stoliku, jeszcze będziesz chciał powiedzieć coś śmiesznego i ci nie wyjdzie, he, he, wiem, że chciałbyś pogadać z ludźmi, ale to nie takie proste, oj nie. A propos, może się przysiąść mój kumpel? No wiem, że miałeś się spotkać tylko ze mną, ale ja to trochę za mało, żeby było fajnie, co nie? No właśnie, to już się dosiada kolega. A jak masz już nas dwóch ze sobą to możesz zacząć rozmawiać z innymi ludźmi, a zwłaszcza koleżankami, he he, stary, a bo ja nie znam tego błysku w twoim oku? No, a to jest mój kolejny kolega, dosiądzie się do nas. O nerwach już nawet nie pamiętasz, co nie? I chuj, i dobrze, jest luz, jest śmiech, jest rozmowa, a kto wie co będzie jak się dosiądzie mój kolejny kolega, dobra spoko, idź do kibla, my tu sobie poczekamy, oj, no popatrz, wszyscy w międzyczasie sobie poszli, to może weź zaproś jeszcze jednego kolegę i napisz jakiegoś smsa jak to umiesz, albo zagadaj na fejsie kogoś, co? A jak chuj z tego wyjdzie to po drodze do domu weź jeszcze kolegę zaproś, dobra mordeczka jest, on cię zrozumie, pogadacie sobie na noc, to ci się lepiej zaśnie, co stary? Co?

 

Wino

Kłaniam się nisko! Skoro się widzimy, wnoszę, iż przed nami romantyczny wieczór – mam rację? A zatem muszę pochwalić wybór mojego towarzystwa, doprawdy, lepiej nie mogłeś trafić, zresztą – czy miałeś jakiś wybór? Subtelnie, acz wyraziście – tak właśnie podkreślę czar twojej wymowy, błyskotliwość sądów, odwagę porównań… Ach, twoja wybranka będzie zupełnie bezbronna, zobaczysz! Ale co to, denerwujesz się? Obawiasz? Natychmiast przestań! Chodź do mnie, przytulę cię. Oj, ostrożnie! Pamiętaj, że jesteś na randce! Ona zaraz wróci z toalety… No dobrze, chodź, przytulę cię jeszcze trochę. Taaak, świetnie cię rozumiem. Chcesz ją pocałować, odetchnąć już jej włosami, zabrać do siebie, rozumiem, ale nie wiesz jak, boisz się, oj biedny robaczku, boisz się, że beze mnie jesteś zupełnie bezwartościowy, chodź tu, dodam ci siły, jeszcze więcej siły, już jesteś odważny i nie do odparcia? Nie, widzę, że jeszcze się wahasz. No i po co te wątpliwości? Chodź tu, kurwa. No. Ogarnij się. Jakoś to będzie, może nie super, ale jakoś na pewno. Co ty byś beze mnie zrobił, nic, nie odpowiadaj, to było pytanie  retoryczne. Tylko proszę cię, nie miej do mnie rano pretensji. Chodź, pocałuję cię jeszcze na rozgrzewkę, żebyś cokolwiek poczuł. Tam jest sypialnia, ruszaj, tylko idź kurwa prosto w miarę, no. 

 

Whisky

Proszę się całkowicie zrelaksować. Możemy przejść na „ty“? Tak będzie nam wygodniej, a chyba już ta krótka chwila nas do siebie zbliżyła, prawda? Nie za mocno masuję? W sam raz, świetnie. Czujesz, jak gorąco promieniuje przyjemnie na całe ciało? Czujesz, jak wszystkie problemy rozpływają się w miłej, ciepłej bańce, jak już ich nie ma, jak całe to męczące rozdygotanie spowija powoli brązowa mgiełka cudownej obojętności? Tak, możesz się cichutko roześmiać! Ha! I tak, pierś do przodu, tak, możesz być z siebie w końcu dumny i zadowolony! Wspaniała ulga, zasłużona nagroda, prawda? Masować dalej? Oczywiście! Moje usługi nie są tanie, ale to obojętność warta swojej ceny! Dobre hasło, prawda? I to ty je wymyśliłeś! Tak, jesteś utalentowany, a ludzie cię lubią. W końcu to czujesz, co? Wykorzystaj, że tu jestem – przejrzyj swoje zdjęcia w internecie! Spójrz na te wszystkie lajki i komentarze, poczuj tę błogość, to uniesienie… Jeszcze jedna sesja? Na pewno? Nie ma problemu, to nie ja miałam dziś coś napisać albo przeczytać! A może gdzieś wyjdziemy, podzielić tę błogość z innymi ludźmi, pokazać, jacy jesteśmy super fajni? Nie? No dobrze, oj, uwaga, no łatwo się poślizgnąć, oj, jaki zmęczony, no to chyba kolejną sesję przełożymy na następny raz, co?

 

Wódka

Nooo kurwa, mordo! Kopę lat! No wiem, że nie tak długo, tak się mówi tylko, ha, ha! Chodź, niedźwiedzia musimy zrobić! To co, dziś szaleństwo? Ryzyk fizyk, zobaczymy co będzie? A, taniec? No tak, zapomniałem jak nam się dobrze razem tańczy! A ty bidulku nawet nie wiesz jak się tańczy beze mnie, ha, ha! Dobra, jeszcze trochę pogadamy i wbijasz na dancefloor. Nię pękaj, dasz radę, a jak nie będziesz się mógł wczuć to pamiętaj, że jestem przy barze… Już wróciłeś? Ciągle nie możesz się wyłączyć, ciągle masz wrażenie, że się na ciebie wszyscy patrzą, że cię oceniają, śmieją się z ciebie, wątpią w ciebie, gardzą tobą? Oj, no zaraz przejdzie. Głośno tu? Zaraz będzie ciszej. Co ty gadasz? Że chcesz do domu? Chuja tam do domu, tutaj jest spoko! MÓWIĘ ŻE CHUJA TAM DO DOMU TU JEST SPOKO!!! Patrz jak się wszyscy bawią! Też tak chcesz, co nie? Chcesz czy nie, czy wolisz siedzieć w domu i nie wiedzieć co ze sobą zrobić??? No to dajesz, kurwa! Nie gadaj z głosami w twojej zrytej głowie, tylko ze mną, słyszysz? Słyszysz? Pogadajmy!

Pogadajmy!

Maciej Kaczyński

PS. Sok jabłkowy podpowiada mi z boku, że podobny koncept był pewnie zrobiony w internecie z 15280 razy, ale nie jestem jeszcze tak szalony, żeby słuchać się soku jabłkowego!