Jak poznać, że kobieta na Ciebie leci?

Ostatnio trafiłem na wpis Segritty pod tytułem “Jak poznać, że facet na mnie leci?”. To trochę nie fair, że kobiety dostają takie porady, a mężczyźni, którzy z natury trochę słabiej ogarniają “te rzeczy”, bo ciągle czytają książki o smokach, pozostają zdani na samych siebie. Wyciągam więc do was pomocną dłoń, Chłopaki.

Kiedyś, w czasach podstawówki rozpoznawało się to z łatwością. Gdy jebnąłeś koleżance mięśniaka tak, że się popłakała i cała zasmarkała, ale mimo wszystko nie naskarżyła na Ciebie do pani, to było wiadomo, że na Ciebie leci. Z niektórymi udawało się to jeszcze na studiach. Z czasem sprawa stała się trudniejsza, bo od któregoś etapu życia nie wypada już bić dziewczyn. Trzeba wypracować nowe metody poznawcze i nauczyć się obserwować. Zauważać te subtelne znaki (wiem, że nie znacie tego terminu), które kobieta wysyła. Ogólnie: w życiu robi się trudniej.

 

Zakładam, że Fabio to Ty nie jesteś, bo siedzisz teraz, gdzie siedzisz, i czytasz naszego bloga, a tego Fabie nie robią. Fabie w tym momencie uprawiają miłość. Jeżeli poczucie humoru tu zawarte do Ciebie trafia, to i dowcipem kobiety nie bardzo uwiedziesz. Wynika z tego, że jakakolwiek przegapiona okazja może być jedyną w Twoim życiu przegapioną okazją, a do tego dopuścić nie możemy. Ucz się, Młody!

Test spojrzenia. Jeżeli spostrzegasz, że kobieta w ogóle Cię obserwuje, to już może być pozytywny znak. Może, ponieważ mogła właśnie przypomnieć sobie, że pożyczałeś od niej dwadzieścia złotych. Przyjmijmy jednak, że tak nie jest.

Kiedy kobieta, która – jak przypuszczasz –  jest w Tobie zadurzona, patrzy na Ciebie, powinieneś zwracać baczną uwagę na jej powieki. Zainteresowana często i szybko nimi mruga, przez co lekko łzawi i wygląda, jakby coś jej wpadło do oka. Możesz wtedy wykazać się męstwem i spróbować jej pomóc. Jeżeli choć w oku nie ma nic, ona pozwala Ci tam dłubać paluchem, którym przed chwilą grzebałeś w pępku, to znak, że masz ją w garści.

Nie jest jednak łatwo, bo niektóre twarde sztuki nie mrugają wcale. Nic straconego – na szczęście są i inne znaki, np. zakochanej zwężają się źrenice. Niestety, zmiany te są tak minimalne, że żeby je dostrzec, potrzebujesz kolegi, który przytrzyma jej głowę chwytem nazywanym Nelson.


Ostatnią metodą jest przymocowanie sobie rowerowych lusterek do czoła. Będziesz wtedy mógł wyłapać moment, kiedy patrzy, gdy Ty stoisz tyłem. Aby je ukryć, koniecznie zapuść długie Fabiowe włosy.

 

Test dotyku. Kobieta zakochana wbrew pozorom raczej nie inicjuje dotyku. Jeżeli właśnie się obudziliście po całej nocy szalonego bzykania, to bądź pewny, że zaraz szybko wyjdzie i zabroni Ci o tym krępującym fakcie mówić komukolwiek. To nie jest miłość, tylko zwykła pijacka pomyłka. Ustaliliśmy już przecież, że Fabiem nie jesteś.

Aby przekonać się, na czym stoisz, zainicjuj dotyk sam i zobacz, jak zareaguje. Nie łap jej za piersi czy tyłek – to dla prostaków, nie wspominając, że możesz po prostu nie trafić. Dodatkowo mógłbyś nie wytrzymać napięcia seksualnego i skończyłoby się wypadkiem. Udaj, że przypadkiem nadepnąłeś na jej nogę i nawet tego nie zauważyłeś. Jeżeli nie zareaguje, dociśnij. Biorąc pod uwagę rozwój twojej osobowości, zakładam, że masz w domu dwie pary butów: crocsy i glany. Weź zatem te drugie. Nie będzie wątpliwości, że poczuła.

Dociskając całym ciężarem ciała, dodatkowo rzuć jakiś dowcip. Prawidłowa reakcja ze strony kobiety to załzawione oczy i szeroki uśmiech rozciągnięty na całą twarz. Wiadomo, że twoje dowcipy to kategoria tych nacięższych, niemieckich, których nawet rodzice na obiedzie już nie opowiadają, więc jeżeli mimo to będzie się śmiać, bądź pewien, że Cię kocha.

 

Test poświęceń. Środek nocy: siedzisz z kolegami, gracie na konsoli i właśnie skończyło się piwo? Zadzwoń do niej i grzecznie zapytaj, czy może wyświadczyć Ci przysługę i podrzucić wam kilka butelek zimnego Bass No 1. Jest ono rzadko spotykane, ale jak poprosisz o  Królewskie, to test będzie niemiarodajny. Rozumiem, że możesz nie chcieć wykonywać akurat tego testu – nie każdy lubi piwo i ma kolegów. Spokojnie, są jeszcze inne metody.

Poczekaj na odpowiedni moment. Załóżmy, że właśnie wyszła z koleżankami na zakupy, aby przepuścić wszystkie pieniądze swoich rodziców (takiej, która zarabia na siebie, nie poderwiesz na pewno), siedzi przy łożu umierającej ciotki albo ogólnie siedzi przy łożu – to jest czas na działanie. Naładuj prepaida i wyślij smsa. Poproś o coś dziwnego: na przykład o spotkanie z Tobą. Jeżeli się zgodzi, dodaj, że masz kilka gratów do wyniesienia na strych i fajnie by było, gdyby Ci pomogła, a przy robocie opowiesz jej kilka historii z obozu harcerskiego. Po takich propozycjach przyjedzie do Ciebie tylko zakochana lub chora psychicznie kobieta, więc plus minus wiesz, na czym stoisz.

Reszta w Twoich rękach, więc nie licz na zbyt wiele. Kiedy po wszystkich staraniach usłyszysz od niej, że kocha Cię jak brata – ciesz się. Więcej w crocsach nie uciułasz. Powodzenia!


Patryk Bryliński