“Kampania”. Gra o rynek

Witaj w świecie marzeń! W naszej grze jesteś Przedsiębiorcą – polskim Stevem Jobsem (Stefanem Pracą): masz wąsy, biuro w Raszynie, zawał przed czterdziestką na koncie i – najważniejsze – swój PRODUKT do wprowadzenia na rynek. Do dzieła! Przed Tobą kampania reklamowa: proces, podczas którego mnóstwo cwaniaków będzie chciało naciągnąć Cię na kasę, mnóstwo nieudaczników będzie tę kasę przepuszczać na pierdoły, a na końcu i tak wszyscy kupią tańszy produkt konkurencji. Zorganizuj swoją kampanię i pokonaj rywali, szybciej niż inni docierając do mety, czyli portfeli konsumentów. Czeka na Ciebie upragniona nagroda: wyróżnienie w prasie branżowej, której nikt nie czyta i Szczyt Życia: 5 dni na kajtach w Sharm El Sheikh. (Jakby co, my nie stawiamy, to tylko taka fantazja!) Gotowy/a? 3, 2, 1… START!      

 

Jak grać?

1. Realizacja kampanii reklamowej poprowadzi Cię przez kilka Etapów.

2. Przed każdym kolejnym Etapem zamknij oczy i pomyśl o liczbie od 1 do 6.

3. Otwórz oczy – i przeczytaj odpowiadające Twojej liczbie rozwiązanie. Ono pokieruje Cię dalej!

4. W Kampanię możesz grać sam – albo z kolegami/koleżankami z biura. 

5. Nie zniechęcaj się, jeśli za pierwszym razem nie dojdziesz do Końca. Pamiętaj: Henry Ford, Bill Gates i Grażyna Kulczyk też potrzebowali kilku podejść, żeby dotrzeć na szczyt!

Ruszaj!  

 

I Naming

Na początku jest słowo – a więc nazwa. Ochrzcij swój produkt (powiedzmy, że jest nim nawóz pod uprawy buraków), zanim wypuścisz go na podbój rynku!  

@_@ POMYŚL O LICZBIE OD 1 DO 6 @_@

1. Wybór padł na końcówkę “-eo”, bo gdzieś czytałeś, że łacińskie końcówki wzbudzają zaufanie i brzmią profesjonalnie. Niestety, nazwa “Burakeo” jakoś nie sztymi. Ty i twój “TEAM” (swagier i kumpel z woja) musicie jeszcze nad tym popracować – wymyśl inną liczbę.  

2-3. Wybierasz patriotycznie: w nazwie musi być człon “pol”. A więc “Burak-Pol”. Wszystko się zgadza! Przejdź do Etapu II – Strategia.

4-5. Stawiasz na nowoczesność i hi-tech: “Burax”. Jest moc, jest połyskliwy logotyp. Nie potrzebujesz Strategii, lecisz na wysokiej fali prosto do Etapu III – Kreacja!

6. Nazwa Burakeo myli się wszystkim z Bukakeo, ale internet to polubił. Mimo że interesy nie ruszyły z piskiem opon, jedziesz dalej. Przejdź do Etapu II – Strategia.


 

II Strategia

Przed każdą bitwą musi powstać jej plan. Plan kampanii Twojego produktu przygotują Stratedzy: ludzie, których zadaniem jest robienie w Power Poincie długich prezentacji, po których i tak robi się coś zupełnie innego.

@_@ POMYŚL O LICZBIE OD 1 DO 6 @_@

1. Badania prognoz rozwoju rynku wykazały, że Twojego produktu nie potrzebuje nikt oprócz Ciebie. To sprawiło, że badania Twojego ciśnienia wykazały kolejny zawał. Czekają Cię szpital i 5-miesięczna rehabilitacja w Szczawnicy, po której musisz zacząć wszystko od początku. Wracasz na Start.

2-3. Po restrukturyzacji personalnej w dziale zostało dwóch stażystów, którzy ze strategii kojarzą tylko gry planszowe. Musisz zmienić agencję – dla zdrowia wstań od komputera, zrób krążenie bioder i pomyśl o innej liczbie.

4. Twój strateg to istny kokainowy Napoleon Brand-à-parte. Na kresce, którą sobie usypał, suniesz gładko do Etapu III – Kreacja.

5. Strategia została opracowana, ale (przez pomyłkę) pod kątem innego produktu. Z braku laku jedziecie na tej – w końcu to i tak trochę wszystko jedno. Przejdź do Etapu III – Kreacja.

6. Jesteś kowboj prosto z Krzemowej Doliny: wolisz zaoszczędzić hajsy na darmozjadach ze strategii i utopić je bezzwrotnie w czym innym. Bez strategii to trochę tak na oklep, więc sprawdź, czy dopisze Ci szczęście w Etapie IV – Dział Marketingu.


JuniorBrandManager04

III Kreacja

Tu, między niespełnionym malarzem, niespełnionym pisarzem, niespełnionym reżyserem i wieloma innymi bolesnymi niespełnieniami, narodzi się lekko nadgniłe MIĘSO Twojej kampanii.

@_@ POMYŚL O LICZBIE OD 1 DO 6 @_@

1. Ktoś przyszedł do biura w ciuchach od młodych polskich projektantów. Reszta z zazdrości zaczęła pracować, żeby dorobić się takich samych ciuchów. Przejdź do Etapu IV – Dział Marketingu.

2. Art director jest artystą (przez pół roku rysował zaocznie komiksy na prywatnej uczelni taty). Za nic w świecie nie powiększy logo! Czekasz, zanim artystę wyrzucą z agencji i zatrudnią na jego miejsce kogoś kumatego. W tym czasie wejdź na youtube i obejrzyj za karę fragment dowolnego wywiadu z Krzysztofem Warlikowskim, a następnie przejdź do punktu 1 w tym Etapie.

3. Dyrektor kreatywny popadł w melancholię, bo się rozpadało i szalik mu się zmechacił. Dziś nic nie akceptuje – pomyśl o innej liczbie.

4. Copywriter zapił, bo #wtoreczek, i włączył mu się Bukowski mode – czekasz, zanim wyjdzie z mgieł kaca i przestanie myśleć, jak bardzo jest fajny, tylko ten świat nie daje mu szansy, ale kiedyś na pewno oni wszyscy zobaczą, kiedyś będą podziwiać, gul gul gul, chlip, gul! W tym czasie pomyśl o innej liczbie.   

5-6. Stażyści, żeby w końcu dopchać się do konsoli z Fifą, zostali po godzinach i za friko odjebali całą zaległą robotę. Przejdź do Etapu IV – Dział Marketingu!


 

IV Dział Marketingu

Kreacja gotowa. No, prawie. Teraz musi przejść krwawą łaźnię poprawek, która nawet z najpiękniejszego młodego efeba w całej Arkadii zrobi późnego Stanisława Łyżwińskiego.  

@_@ POMYŚL O LICZBIE OD 1 DO 6 @_@

1. Cud w Kanie Domaniewskiej! Junior Brand Manager z braku czasu akceptuje projekt. Idź do Etapu V – Badania focusowe.

2-3. ”Jest super”, tylko że jednak nie jest i trzeba zrobić od początku zupełnie inaczej. Nie ma czasu na wytłumaczenia. Róbcie! Cofasz się do Etapu III – Kreacja.  

4. “Koleżankom z pokoju obok się kojarzy…”. Wróć do punktu 4. w Etapie III – Kreacja. Albo po prostu pomyśl o innej liczbie.

5. Projekt był “na wczoraj”, ale po wysłaniu pomysłów JBM nie odpowiada przez tydzień – zrób sobie dla zdrowia krótki spacer, wypal na nim 5 szlugów, a potem, kiedy w końcu przyjdą uwagi, przejdź do punktu 4 w tym Etapie.

6. Od ostatniej imprezy integracyjnej account ma romans z brand managerką. Po nocy gorących spełnień namawia ją na olanie Badań focusowych, dlatego przechodzisz od razu do Etapu VI – Produkcja!


JuniorBrandManager02

V Badania focusowe

Czas na Nauki Ścisłe. O tym, jak będzie wyglądała Twoja reklama, zdecyduje grupa przypadkowych osób i ich dwugodzinna rozkminka, czy fryzura na animatiku (to taka testowa, rysunkowa wersja reklamy) jest ładnie narysowana.  

@_@ POMYŚL: WOLISZ KOLOR NIEBIESKI CZY CZERWONY? @_@

WOLISZ NIEBIESKI Niestety: w grupie focusowej znalazł się Prymus. Od zawsze siedział w pierwszej ławce, dzielnie walcząc o nieosiągalną miłość rodziców. Teraz przeprowadził dogłębną analizę koloru koszuli jednego z panów na animatiku. Ten odcień niebieskiego był już kiedyś w jednej reklamie! Grupa podchwyciła krytyczny ton: ktoś zauważył, że wzór na kafelkach w kuchni jest “jakiś dziwny”. Trzeba wszystko wymyślać od początku. Wróć do Etapu III – Kreacja.     

WOLISZ CZERWONY Masz szczęście. Rysowniczka przypadkiem nadała panu na animatiku rysy Ryana Goslinga. Wszystkie panie w grupie focusowej (i połowa panów) zachwyciły się reklamą i uznały strategię za genialną. Nikt nawet nie umiał powiedzieć, o jaki produkt chodzi, ale mniejsza z tym: jest zielone światło. Przejdź do Etapu VI – Produkcja!   

 

VI Produkcja

Wiadomo już, jak potrawa ma wyglądać. Teraz czas na jej ugotowanie: produkcję Twojej reklamy!

@_@ POMYŚL O LICZBIE OD 1 DO 6 @_@

1-2. Shit happened: trzeba przesunąć plan zdjęciowy, bo miało świecić piękne słońce, a tu od rana nakurwia grad. Nie wykupiłeś ubezpieczenia pogodowego, więc budżet produkcji mocno się zmniejszył. W scenariuszu było 15 słoni, będą 4 koty. Miał być "Władca pierścieni", będzie "Wiedźmin". Jak w przypadku 97% polskich reklam: nic dobrego z tego nie wyjdzie. Kto inny będzie sobie nakładał pełne talerze na egipskich plażach. ODPADASZ Z GRY. Albo dobra, to tylko zabawa – pomyśl o innej liczbie.

3. DTP-owiec (koleś, który przygotowuje kreacje do druku) spił się z samotności i w akcie desperacji matrymonialnej dołożył zdjęcie swojego pindola na wszystkich materiałach. Załapaliście to dopiero przy odbiorze, no ale nie szkodzi. Przytul pierwszego napotkanego DTP-owca, wróć do gry i przejdź do punktu 5 w tym Etapie.

4. Uffff. Reżyser był na planie najebany i aż do momentu kolaudacji sam nie pamiętał, czy cokolwiek się w ogóle nagrało. Na szczęście operator należał do frakcji narkotykowej: wciągnął na tyle kresek, żeby włączyć kamerę. Coś tam się nagrało, a postprodukcja i montaż zrobiły z tego reklamę. Przejdź do Etapu VII – Działania w social media!   

5. Panowie w drukarni znają się na swoim fachu, ale już trochę słabiej na matematyce. Pomylili się o kilka zer na fakturze – i to na Twoją korzyść. Jako uczciwy przedsiębiorca postanowiłeś zyskane górką pieniądze uczciwie zainwestować w kolejne działania promocyjne. Przejdź do Etapu VII – Działania w social media.

6. Rodzice 2-letniej gwiazdy obiecywali na castingu, że mały będzie się uśmiechał – a bachor ryczy jakby mu na cały dzień zabrali smartfona. Trzeba czekać, aż rodzice uspokoją go aplikacją ze smoczkiem. W tym czasie zrób jedną z asan hatha jogi i wdaj się w bezsensowną dyskusję na Facebooku, po której usuniesz dwie osoby ze znajomych i będziesz mieć zły humor przez 3 dni. Następnie pomyśl o innej liczbie.   


 

VII Działania w social media

Czas zyskać dla Twojego produktu niebieskie złoto – lajki!

@_@ POMYŚL O LICZBIE OD 1 DO 6 @_@

1. W kampanię zostaje zaangażowany znany bloger. Po jego tekście w Internecie wybucha Wielki Kryzys. Wiedzą o nim 4 osoby. Nie ma to żadnego wpływu na Twój ruch – po prostu wyjmij z portfela kilka banknotów, wrzuć je do kosza, po czym przejdź do Etapu VIII – Finisz.

2. W kampanię zostaje zaangażowany autor śmiesznych (?) filmików, popularnych w grupie wiekowej 0-4 oraz wśród pacjentów po lobotomii i niektórych gatunków psów. Na spotkaniu obraża się, bo ktoś nazywa go “vlogerem”, podczas gdy cały świat wie, że jest on “youtuberem”. Współpraca zostaje zerwana. I super: nie wyrzucasz w błoto grubego szmalu. Przechodzisz do Etapu VIII – Finisz.

3. Kampania opiera się na viralu. Przez kilka dni oglądają go tylko pracownicy agencji i ich rodziny. Trzeba kupić kilkaset tysi obejrzeń z Indonezji, ale ludzie AŻ TAK głupi nie są: orientują się, o co biega, sprawa trafia na Wykop, reputacja marki jest całkowicie zdruzgotana i nigdy się już nie podniesie. Musisz chwileczkę poczekać, aż wszyscy o wszystkim zapomną. Zrób przysiad – gotowe! Reputacja odzyskana. Przejdź do Etapu VIII – Finisz.

4. Ups. Miałeś gorszy moment i dałeś się namówić na konto na Facebooku (“fanpage kotletów z mielonych indyków? to na stówę zażre, NA STÓWĘ!”), działania na Twitterze (“indyki twittują z mielarni, to będzie BOMBA!”), Pintereście (“indycze inspiracje, MEGA, to rozhula Pinteresta!”) oraz Instagramie (“konkurs – selfie z mielonym indykiem i hasztagiem #DobrzeSięRazemMielimyJaOrazTenIndykObok. Opór. MAMY TO!”). Wcisnęli Ci też flash mob: mielenie żywych indyków na patelni pod Metrem Centrum – ze streamingiem w sieci. Jest źle, ale nie ma tragedii – przejdź do punktu 5-6.    

5-6. Jeden z Twoich pracowników wpadł do maszyny szatkującej odpady. Zdarzenie zostało nagrane przez kamerę przemysłową i “jakimś cudem” udostępnione – internauci to pokochali. 45 milionów wyświetleń, a przecież gościu miał koszulkę z WASZYM LOGO! Akcje firmy wystrzeliły jak 17-latek przy pierwszych macankach. Idź do Etapu VIII – Finisz.


The-Wolf-of-Wall-Street2

VIII Finisz: The Ultimate Challege  

To już ostatnia prosta. Za Tobą długa, ciężka droga, ale nie oznacza to, że do biznesu się nadajesz. Czas na ostateczny test!  

JAKO BONUS NASZ INNOWACYJNY ALGORYTM PODSUMUJE TWOJĄ DOTYCZASOWĄ GRĘ I DOŁĄCZY DO WYNIKU TWOJE PRZEDSIĘBIORCZE ZWIERZĘ!

@_@ POMYŚL O LICZBIE OD 1 DO 6 @_@

1. Guru ds. wizerunku marek przekonał Cię, że Twój produkt ma w DNA wyższą półkę. Trafiacie do ekskluzywnych delikatesów, gdzie nikt nic nie kupuje, tylko każdy łazi i narzeka, jakie wszystko drogie. Chyba zwyczajnie nie masz szczęścia w życiu. Przeprowadź się lepiej do jakiejś małej wioski na południu, zamknij w drewnianym domku i czytaj książki. Jeżeli będziesz unikać rąbania drewna, romansowania z córką sąsiadów czy palenia w piecu (o wychodzeniu w góry nie wspominając), to jedynym nieszczęściem, jakie spotkasz, będzie słabo dobrana literatura. Twoje przedsiębiorcze zwierzę to NORNIK PODHALAŃSKI

2. Wpadłeś na pierwszy i jedyny dobry pomysł w całym tym bajzlu: obniżasz cenę produktu o kilkanaście groszy i dogadujesz się z siecią dyskontów. Jedziesz ze swoim produktem prosto do nich, a tam trafiacie do serc milionów Polaków. Jesteś urodzonym Przedsiębiorcą! Pakując walizki, nie zapomnij o płetwach i masce do nurkowania. – Jak to, pakując walizki…? – TAK!!! LECISZ NA ALL-INCLUSIVE W SHARM EL SHEIKH!!!!!!  Twoje przedsiębiorcze zwierzę to WŚCIEKLICA DORODNA [to ta mrówka, która hoduje mszyce, żeby je potem jeść]  

3. Udana kampania tak uderzyła Ci do głowy, że postanowiłeś/aś zainwestować wszystko w produkcję piwa i zostać homofobem. Miało być fajnie, ale jakoś tak głupio wyszło, że wszyscy uznali Cię za głupiego człona. Sprzedaż spadła i, mimo że próbowałeś się jakoś wycofywać ze swoich wypowiedzi, nadal jesteś członem. Może po prostu podejmujesz w życiu złe decyzje? Pomyśl nad sobą, najlepiej w jakimś odosobnionym miejscu. A potem doznaj przeobrażenia. Niech z tego szarego, wkurwiającego gołębia narodzi się w huku pierza piękny, różowy flaming!  Twoje przedsiębiorcze zwierzę to GOŁĄB POSPOLITY

4. Od startupu w kanciapie pod schodami do prywatnego apartamentu w wielkim i świecącym (niczym ego blogera) wieżowcu w samym centrum stolicy. Nie wiadomo do końca, co spowodowało tak spektakularny sukces: to, że masz nosa do biznesu, do kokainy czy do fajnych pomysłów, które można zakosić innym – ale jest on faktem. Zostało Ci już tylko zostać ekscentrykiem, który do kina przyjeżdża na koniu, wykupić własny klub piłkarski, przelecieć córkę jakiegoś rosyjskiego oligarchy, wypuścić sekstejpa, popaść w kilkanaście nałogów i dalej inwestować swoje miliardy. A propos – pożyczysz stówę do dziesiątego? Twoje przedsiębiorcze zwierzę to MANDRYL

5. Nie udało się. Musisz zacząć wszystko od początku. Dlaczego? Bo biznes to okrutna gra, ludzie to wilcy, Polska to piekło przedsiębiorców, a świat to czyściec Wieczności. Ale nie poddawaj się: bądź wierny, pomyśl o Gilgameszu, Hektorze i Solorzu – i idź dokąd poszli tamci, by ponownie wyruszyć po złote runo nicości. Bądź wierny – idź na Start. Twoje przedsiębiorcze zwierzę to WÓŁ PIŻMOWY 

6. Kiedy doszedłeś na szczyt, doznałeś oświecenia. Wszystko, co posiadałeś, oddałeś biednym; ufundowałeś setki szkół, boisk, schronisk i domów dziecka. Na koniec zebrałeś te kilka manatków, które Ci zostały, do reklamówki Biedronki i lekki jak ptak wyruszyłeś boso poznawać prawdziwy świat i głosić dobrą nowinę. Co prawda już po godzinie podróży wpadłeś pod koła pociągu podmiejskiego, więc skończyła się ona stanowczo za szybko, ale świat nie zapomni Ci dobrego serduszka. Z nogami czy bez masz potencjał na dobrego człowieka. Wykorzystaj to dla dobra nas wszystkich, bo jak mawiał Mikołaj kopernik: "Lepiej być słońcem i dawać ciepło ludziom, niż być internetowym czepialskim i wszystkich na około wkurwiać". Twoje przedsiębiorcze zwierzę to NOSACZ SUNDAJSKI 

Dzięki za wspólną zabawę! Czas wrócić do rzeczywistości.

(Uwaga: jedną od drugiej czasami trudno rozróżnić!)

Maciej Kaczyński, Patryk Bryliński