Komentarzopedia

Po Statusopedii, czas na rozszyfrowanie prawdziwych znaczeń drugiego kręgu wirtualnych interakcji. Co mówimy między słowami komentarzy?

jak możesz pisać o X a nie zająknąć się o Y??? – oczekuję, że każda wypowiedź w internecie będzie opisem całego wszechświata od początku jego istnienia.  

ruchałbym :) – znowu zmoczyłem się w nocy, dojrzewanie to taki straszny okres :’(

fajne cyce! – ciekawe jak to jest mieć dziewczynę?

a mi śniło się, że zmieniłem się w kota i mam mnóstwo niesamowitych kocich przygód! – nic mnie nie obchodzi, co ci się śniło, ale twój status o tym, co ci się śniło to dobry pretekst, żeby pochwalić się moim niesamowitym snem!  

zasługujesz na śmierć, żałosna lewacko spierdolino – mieszkam z rodzicami i skończyło mi się kieszonkowe. co teras?  

nie znam/kto to w ogóle jest? – nie znam, a muszę jakoś z tego wyjść z twarzą

sprzedaliście się! – jak można pracować i zarabiać na tym pieniądze?

19spos

kto to jest Trybson? – pokażę wszystkim, że żyję tylko elegiami Rilkego, sonatami Brahmsa i rzeźbami Giacomettiego, no i ogólnie, że jestem od nich lepszy!

pisałem o tym na blogu 15 minut temu – kurwa mać :(

to samo chciałem napisać ;))) – też jestem błyskotliwy/spostrzegawczy. Wygrałeś tylko na czas.

it’s so much going to my fap folder :) – it’s so much going to my fap folder :(

tl;dr – kiedy przeczytam więcej niż trzy zdania za jednym razem, zaczyna mnie strasznie boleć głowa

daję lajka – znajcie moje serce. Daję wam swoje warte tyle co Cassino Royal kliknięcie myszką.

chyba Cassino RoyallE – nie mam nic do powiedzenia, więc wytknę literówke

chyba literówkĘ – aaaaarrrghh, NIE ZNOSZĘ LITERÓWEK, literówki to moja obsesja, kiedyś Wielka Literówka ściągnęła mi podstępnie spodenki i cała klasa zobaczyła mojego siusiaka, DO DZIŚ SŁYSZĘ TEN ŚMIECH, dlatego uszyłem sobie kostium z trzech tysięcy słowników i walczę z literówkami jako SŁOWNIK-MAN – i kiedyś zabiję was wszystkich, słyszycie? ZABIJĘ!!!

i see what you did there – daliście literówkę a potem niżej komentarz i też był z literówką, aaaach wyyy z kreacji to się lubicie czasem popisać  ;)

18spos

zabieram lajka! – niech wiedzą, że odchodzę! Niech ich ZABOLI \m/

Ale nieśmieszny obrazek, szkoda że poszliście w tę stronę :( – nie znamy się i nigdy nie poznamy, ale mam dokładną wizję waszej twórczości i bardzo mnie rozczarowaliście, nie robiąc tego, co sobie wymyśliłem, tylko to, co sami sobie wymyśliliście  

stareeee – nie mam życia poza internetem i nie lubię kiedy inni mają odwrotnie :/

Naprawdę, podoba ci się ten film? Chyba nie czytałeś książki – jestem od ciebie lepszy

Naprawdę, podoba ci się ten film? – jestem od ciebie lepszy

Naprawdę? – jestem od ciebie lepszy

o gustach się nie dyskutuje – odpierdol się już ze swoimi argumentami i tak będę słuchał/oglądał/czytał co chcę

ale przynudzasz z tą piłką nożną… – nie interesuje mnie to o czym piszesz, ale nadal będę cię obserwował i cię o tym informował.

Real ssie pałę – nie lubię Realu i nie potrafię zrozumieć jak ty możesz lubić. Napiszę ci to.

dobre, ale kilka rzeczy bym poprawił – no nie ma chuja, żebym tak po prostu przyznał, że mi się coś podoba!

20spos

lajk na zachętę :) – ty jesteś niżej, a ja wyżej – kumasz?

no offence stary, ale… – z przyjemnością ci publicznie dopierdolę :))

Jesteście we Florencji? KONIECZNIE musicie zjeść fusilli z zapiekanym w kożuszku z koziego sera rabarbarem przy takiej maluśkiej bocznej uliczce, odchodzącej od via Georgetta! – chuj tam z kluskami, ale niech wszyscy zobaczą, że znam Włochy jak własną kieszeń!

kto czyta takie artykuły? debile? – właśnie przyznałem, że jestem debilem

hehehe sami debile w komciach – tak, stanowczo jestem debilem

kolejny wpis/news o niczym – …i znowu

Let me google that for you – myśl kurwa!

Drogi Krzyśku! Bardzo dziękujemy Ci za opinię na temat naszego serwisu dowozu pysznej gorącej pizzy! Wyślij proszę opis swojego problemu na nasz prywatny adres, a wyjaśnimy, dlaczego pizza była niedobra i zimna :))) – kurwa, już 16.30, jeszcze tylko godzina wypisywania tych bzdur i idę walić browary

 

Wszystkie te statusy i komentarze tworzą jedną z największych iluzji dzisiejszych czasów – iluzję (UWAGA!) dyskusji. Podobno gdzieś pod Mrągowem, ktoś, kiedyś przekonał kogoś innego do zmiany zdania (i przejścia z weganizmu na frutarianizm) podczas dyskusji na Fejsie. Jest to jedyny odnotowany przypadek – o innych nikt nie słyszał. Mimo to, że statusy nie są i nie będą zaproszeniem do dyskusji, a tylko suchymi oświadczeniami i wyrazami własnej opinii, tysiące internautów codziennie spędza długie godziny na przekonywaniu innych do swoich racji. Kolo się zamyka.

*jeżeli spociłeś/aś się lekko, kiedy Twoje oczy natrafiły na literówkę w ostatnim zdaniu – to dałeś/aś się wkręcić już drugi raz.

Maciej Kaczyński, Patryk Bryliński