Przemyślenia paranoika #3: Sypialnia

Dzień zaczyna się i kończy w sypialni. Odbywa się to między 18 i 19 wieczorem, kiedy po 8 godzinach w biurze, spędzonych na wysyłaniu kolegom śmiesznych filmików, półprzytomni ze zmęczenia wpadamy do domu, aby uwalić się do łóżka przynajmniej na moment. Cieszmy się tą chwilą, bo tak szybko odejdzie! Zaraz czeka nas zmywanie, sprzątanie, wynoszenie śmieci, mycie wanny i umywalki, robienie zakupów i kolacji, siódma kawa i zdalna praca po godzinach, wybieranie filmu, poczucie winy, że wybraliśmy zły oraz tysiące innych rozkoszy domowego odpoczynku – ale póki co, powiedzmy chwili, żeby trwała, bo jest piękna. I zobaczmy tę jej piękność w pełnej krasie.     

DRZEMKA

Oczekiwania

#NapTime! Kto rano wstaje i zdobywa szczyty, ten po 17-tej musi na chwileczkę zejść do doliny, żeby się chwileczkę przespać. To już nie jest leżakowanie którego nienawidziłem w dzieciństwie, to moja malutka wysepka spokoju pośród dnia spędzonego w biegu. Należy o to dbać – SZANOWAĆ. Do zobaczenia za pół godziny pracusie ;) #NiePrzeszkadzać

 

Rzeczywistość

Plum. Plum, plum… plum, plum, plum! Kto się teraz tak znachala z czatowaniem? Co może być tak turbo ważnego? Kotki z internetu, czy kolejne “sprawy” do “ogarnięcia”. Walić to! Wyłączam dźwięk w telefonie. Bzzzzzz…. Bzzzzzzz… Nie no, nie dam rady – wyłączam go całkowicie!

Jakoś tak niewygodnie. Może drugi bok. O tak lepiej. Nie, inaczej. Na boku nie mam co zrobić z ręką. Dobra na brzuchu. Jezu, zaraz się uduszę! Plecy! Leżę! Skupię się i usnę! DAM RADĘ!

 

Chwila – czy ja wysłałem tego maila do księgowej?

 

FILM

Oczekiwania

Tyle kultury do nadrobienia, urodzinowe dvd boxy z największymi arcydziełami kinomatografii nawet nie rozfoliowane. Teraz jest ten moment. Teraz jestem tylko ja i Bergman, albo ja i Hitchcock, albo ja i Allen (ależ on jest śmieszny!). Cokolwiek zechcę. Wyciągam się na łóżku i odpalam maszynę, która przeniesie mnie do cudownego świata obrazu.

 

Rzeczywistość

Ciemność. Która może być godzina? Leżę w ubraniu, z niedojedzoną kanapką w ręku i majonezem na twarzy. No tak – trzeci raz zasnąłem na tym filmie. Znowu nie będę wiedział jak się skończył. Nie zdążyłem nawet ustawić statusu, że go oglądam. Może i dobrze, bo i tak wybór padł na polską komedię. Nie ma się czym chwalić.

 

ZWIERZĘTA

Oczekiwania

Ja z kotem, zwinięci na pościeli w słodki kłębek przyjaźni – czy jest coś, co mocniej świadczy o głębi mojej duszy i co zgarnie więcej lubiczów na Instagramie? NIE. Soczysty futrzak to perła w koronie KAŻDEJ sypialni. Mądry mądrością pradawnego Egiptu kot zrozumie moje problemy, przychodząc do mnie w chorobie, pocieszając w smutku i zmysłowym mruczeniem kojąc do snu. Mrrrrrrrr <3

 

Rzeczywistość

Hę? A co tu tak wali? O nie, proszę, NIE! Spuściłem bydlaka z oczu na kilka chwil, a ten zdążył się zlać na prześcieradło – i to w trzech miejscach! Zupełnie jakby planował wylać na nim jakiś napis, coś w rodzaju “ja tu rządzę”, choć pewnie zrobiłby w tym 3 literówki i dwa ortografy, bo jest głupi jak but. Teraz nawet nie mogę zmienić pościeli, bo dwie zasikane ostatnio jeszcze się suszą po praniu. Matko, a tak chciało mi się podrzemać… Dobra, trudno, nie wstaję. Na jednej plamie kładę poduszkę, drugą zawijam z prześcieradłem, a na trzeciej przytrzymuję kota. Tylko się teraz nie wierć sikaczu, właśnie pozujemy do zdjęcia na Instasia!  

 

KSIĄŻKA

Oczekiwania

Wspaniałe zwieńczenie dnia, quality time, cenne chwile (minuty? godziny? ach, któżby to liczył!), podczas których wreszcie można się wyciszyć i skupić na tym co ważne, prowadząc intymną rozmowę z geniuszami słowa i wyobraźni. Wszystkie troski dnia wydają się nagle takie małe i nieistotne, kiedy obcuje się z arcydziełami literatury, niespiesznym krokiem przechadzając się po cudownych, otchłannych światach Prousta, Kafki, Joyce’a!

 

Rzeczywistość

Kurde, co tak mało lajków było pod tym zdjęciem z kotem? Gdzie Ipad, muszę odświeżyć fejsa, może jakieś doszły! O co chodzi, czy ja jestem do dupy, a może coś z tym kotem jest nie tak? Trzeba było inaczej wykadrować, a co to? Złośliwy komentarz? W sumie może nie jest złośliwy, ale jakiś taki… Kurcze, czy on jest złośliwy czy nie??? Muszę się skonsultować na czacie z kilkoma znajomymi i zastanowić jak zareagować! Aaaaaa, jak ktoś śmie mnie tak traktować z góry, chociaż może to wcale nie jest z góry, tylko się nakręcam. Uspokoić się, jak się teraz uspokoić, pogram w kulki na Ipadzie, może pomoże, chociaż i tak będę myśleć tylko o tym przeklętym komentarzu, chyba jednak jestem do dupy, a może to ten kot, lajków ciągle jakoś mało, cały wieczór zmarnowany, życie właściwie też, dziękuję niedobranoc :/

 

SEKS

Oczekiwania

Dzisiejszy wieczór będzie NASZYM upojnym wieczorem. Wszystko wyłączone, sypialnia przystrojona świecami i płatkami kwiatów polnych, w powietrzu unosi się zapach olejków a całość dopełnia spokojna tantryczna muzyka. Dwa splecione ciała, szczypta świntuszenia, odrobina humoru i duuużo miłości – idealny przepis na tę noc.

 

Rzeczywistość

Fak, ale presja – nie kochaliśmy się już od 6 dni. Muszę ratować związek! Pokazać nam obojgu, że wszystko gra. No ale tak z lotu to nie mogę. Polecę jeszcze szybko umyć zęby. Potem tylko szklanka wody i jestem gotowy. Czemu ten zboczony kot się tak gapi? Dobra, muszę go wywalić. Ok teraz to już to. Hmmm, od czego by tu zacząć? Może od wyjęcia tych pieprzonych płatków z ust. No nie, a co jeśli sąsiad wyjdzie na balkon i nam zajrzy w okno? Zasłonię okno, zgaszę światło (świecę też bo boję się pożaru), rozbiorę się, sprawdzę czy drzwi wejściowe są na pewno zamknięte, wydmucham nos (to przecież ważne przy całowaniu!), ostatni raz umyję zęby i już – jestem. Ostatecznie gotowy! Co jest? Ona śpi?

 

SEN

Oczekiwania

Gorący seks a po nim spokojne, ufne wtulenie się w siebie i powolne, wspólne odpływanie na rajskie morza snu – czy nie tak wygląda szczęście?  

 

Rzeczywistość

AAAaaaa!!! Co to było?? Serce wali mi jak oszalałe. A, to tylko ona znowu poruszyła się obok mnie. Matko, puls będzie mi się teraz uspokajał przez 15 minut! A już, już, już prawie zasypiałem! Przecież muszę choć trochę pospać, jutro PREZENTACJA! Spokojnie, spokojnie, liczyć do 100, po prostu liczyć, a sen przyjdzie. Najpierw policzę swoje ręce, bo jednej nie czuję. O rany, cała zdrętwiała od tego obejmowania. Czy odzyskam w niej w ogóle czucie? AŁAA, tak!! Liczyć, teraz liczyć do 100. ..56, 57.. 58….. chr… AAAA!!! Co to???!!! Znowu się poruszyła! No to mam 15 minut na myślenie o tym, że kiedyś umrę i co to wtedy będzie. W tym czasie za oknem zrobi się już trochę jasno, co będzie jasnym sygnałem, że zmarnowałem życie i będzie już tylko gorzej. A będzie: o tej godzinie w sypialni zaczyna buszować kot.    

 

PORANEK

Oczekiwania

Dobrze jest wcześnie wstać. Wyciągnąć się soczyście w pachnącej świeżością pościeli. Zobaczyć pierwsze promyki słońca przedzierające się pomiędzy zasłonami. Spojrzeć jak budzi się miasto. Usłyszeć jego pierwsze odgłosy. Zacząć dzień pożywną jajecznicą ze świeżym szczypiorkiem, na prawdziwym wiejskim bekonie, pyszną Latte na chudym mleku oraz odrobiną newsów z porannej prasy. Rozruszać się joggingiem, orzeźwić prysznicem i w dobrym humorze udać do biura.

 

Rzeczywistość

Kurwa. 9:30 KURWA! Obudził mnie dźwięk kosiarki czy dzwonek do drzwi? Za drzwiami pusto. Znowu na start jestem spóźniony. Dobry początek z nerwowym bólem brzucha, można doprawić papierosem i na szybko wypitą kawą. Opcja dla twardzieli: poczytać przy tym facebookowe statusy znajomych albo włączyć kanał informacyjny (kto teraz gazety czyta?). Udaje mi się szybko przemyć, znaleźć dwie skarpetki przypominające parę, jakiś tiszert i dżinsy z kubła z praniem (czym one tak walą?). Wychodzę wiedząc, że jestem spóźniony na autobus a do biura będę musiał wkradać się tylnym wejściem. Dobry początek dnia.

 

Do zobaczenia w sypialni między 18 i 19!

Maciej Kaczyński, Patryk Bryliński
 

Tekst powstał we współpracy z marką IKEA, w której nowych, sypialnianych katalogach mieliśmy przyjemność się pojawić :)

011_maciek 07_patryk

A jeśli Wy też pragniecie mieć takie piękne fotosy na kołdrze za 99,99 – nic prostszego. Nie trzeba mieć bloga i cierpieć za miliony (oczywiście – miliony euro, hłe, hłe), wystarczy obadać, kiedy mobilne łóżko przybędzie do Twojego (tak, Twojego!) miasta, walnąć się na nie, uśmiechnąć do flesza – i odebrać katalog z sobą na okładce. Do dzieła!

IKEA_roadshow

 

Cover photo credit: – Annetta – / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial 2.0 Generic (CC BY-NC 2.0)