Statusopedia

Co TAK NAPRAWDĘ (czyli według nas) mówią rzeczy wrzucane na Facebooka?

Hejka, co się dzieje na mieście? Jakieś ruchy, ktoś, coś? :)) – Jezu, wszystko, tylko nie kolejna samotna noc. WSZYSTKO.

Wielka szkoda, że nie będę mógł dotrzeć, ale jestem wtedy na konferencji we Frankfurcie :( – patrzcie, marne frajerzyny! Komu się w życiu powodzi, co? Kto wygrał? KTO WYGRAŁ???

Zmiana zdjęcia profilowego – Niech ten dupek wie, że nie jestem na niego skazana. Albo się zacznie starać albo z nami koniec. Foch!

Link: Kings of Leon “Sex is on fire” – Dobra, dopijam trzeciego browara i wbijam na miasto. Dziś na pewno kogoś wyrwę!  

Romantyczny wieczór z moim skarbem :* – ostatnio jakoś chłodno między nami to może chociaż coś na fejsie napiszę.

Paryż to moje miasto <3 – jestem tu drugi raz.

Mmmmm, najpyszniejsze owoce morza w całej Tajlandii zaliczone! :))) – tfu, co to w ogóle był za syf, już mnie brzuch zaczyna po tym boleć. Mówiłem, żeby iść do tej drugiej restauracji.

Zdjęcie z plaży: Pozdrawiam z raju korpoludki! :))) – Do dupy to wszystko, trzeba było wrzucić inne zdjęcie to byłoby więcej lajków.

Mazury – tu można zapomnieć o wszyskich przyziemnych sprawach codziennego szarego życia w mieście. Totalny Chill ;) – Takie nudy, że się można pochlastać. Ciekawe co nowego w biurze .

6905527027_ef0b3f5a7c_bPhoto credit: Divine Harvester / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

Z dumą informujemy, że mamy zaszczyt wprowadzać markę X w świat social mediów! – Znowu trzeba szukać na stokach zdjęć kotków do postów kolejnego bezsensownego fanpage’a.

Jaramy się! Na trzech portalach social media zorganizowaliśmy viralową akcję dla Pasztetów Indyczych Parzęczew, w której łącznie wzięło udział 36 osób. Fajnie jest robić coś co się kocha i dostawać za to pieniądze :D – naprawdę tak myślę, naprawdę tak myślę, naprawdę tak myślę…

Hej wariaci!!! Wreszcie #piąteczek! Lubicie to??? :))) – Błagam, niech to polubi ktokolwiek poza mną i 3 osobami z agencji…

Ronaldo właśnie strzelił na 2:0 :))) – Jezu, niech ktoś podyskutuje ze mną o tym meczu, bo straszna nuda tak po prostu go oglądać.

Hala Madrit! WYGRALIŚMY!!! Jebać was barcelońskie clowny! Hiszpania należy do NAS! – szkoda, że mieszkam w Wołominie i tu MY znaczy troszeczkę coś innego.

Zastanawiam się o co kaman na fejsie i się okazuje, że dziś jest jakiś mecz. Piłka #nikogo #zieeeew – nie interesuje mnie to, to wyśmieje na wszelki wypadek coby pokazać że jestem od was lepszy.

Biedne pieski, kotki i norki ze schroniska lub z ulicy – pokażę innym, że mam wielkie serce i kocham zwierzęta (siedemnasty raz w tym tygodniu).

check in: Plac Zbawiciela – sterczę tu sam jak kołek, niech ktoś znajomy to zobaczy i przyjdzie, bo tylko się ośmieszam.   

#drogifejsiku dobry telewizor, full HD, siedemnaście wejść HDMI, PZU i wifi do 152’. ktoś, coś? – zobaczcie: kupuję baaaardzo drogi telewizor.

Uuuuuu ale wixa wczoraj była! xD Kaśka, Zośka, Jurek jesteście najlepsi!!! Lol połowy nie pamiętam ale co tam :D Jak się bawić to się bawić, drzwi wyjebać nowe wstawić!!! – strasznie mi wstyd za wczoraj.

Zakupy z małego małopolskiego browaru dotarły, więc dzisiejszy wieczór zakończę dobrze schłodzonym, niepasteryzowanym piwem z dotatkiem wiśni. Pycha! – Jak nie pierdolnę browara to zwariuję.

To ja, z kotem – dawać lajki!

Szykuje się pracowita noc. Kawa i jedziemy… :/ – mam pracę a wy nie.

Link: Pharell Williams “Happy” – mam powody do dobrego humoru a wy nie.

Słońce, zachodząc, rozlewa się po niebie krwistymi plamami… Kieliszek czerwonego wina, w głośnikach ciepły głos Stinga… i ja… – niech mnie ktoś w końcu przytuli!

lol – nie wiem jak skomentować, żeby fajnie wyszło, więc napiszę “lol”  

Patrzcie co dziś jem na obiad! – Patrzcie co dziś jem na obiad!

Yeah! KOLEJNY wygrany przetarg! Klient klaskał jak prezentację oglądał! Dla takich momentów warto żyć! – jak już mam zdechnąć na zawał, to niech przynajmniej wiedzą, że coś tam mi się udało.

Po ostatnim odcinku Gry o Tron stwierdzam, że czwarty sezon zaniża poziom strasznie. Coś się tu nie klei w fabule a postacie przestają siebie przypominać. Jakieś wymysły filmowców. Nie wiem czy czytaliście książki – bo jeżeli nie, to nie do końca zrozumiecie co mam na myśli. #pozdrodlakumatych ;) – czytam książki.

Wieczorny spacer z psem. O tej porze Saska Kępa jest najlepsza. Cicho, spokojnie, klimat starych przedwojennych domów. Jest magicznie – Burek sra, więc może zdążę coś ładnego napisać.

Stoofka stary koniu! ;) – i tak nawet na piwo nie wyjdziemy, bo jeżeli nie widzieliśmy się 10 lat to zwyczajnie nie jesteśmy tym zainteresowani, ale głupio mi nie napisać czegokolwiek.

Nie śpię, robię dla Was internety :)))) – kiedy popełniłem błąd? Miałem być artystą, a dłubię po nocach jakieś zjebane aplikacje, których nikt nie klika.

Cały internet dziś o tym huczy! – coś zainteresowało mnie i moich 3 znajomych.

Kochani! Na blogu nowy tekst specjalnie dla Was :))) – No to zaczyna się oczekiwanie na negatywne komentarze. Co za udręka. Po co ja to sobie robię?   

W najnowszym numerze Kwartalnika "Nisza" moja recenzja! :) – może rodzice zobaczą, że moje życie nie jest w całości przegrane.

Pamiętacie te czasy jak się na trzepaku siedziało a nie na fejsie? #GimbyNieZnajo – jestem stary i siedzę na fejsie.

Dziś w Biedronce: dochodziłem już do kasy z paczką cebuli, 4 cytrynami, kawą Parana i płynem do płukania Millan, kiedy przez sklep przeszła silna fala promieniowania flamma; promienie przemieściły strukturę korpuskularną ciał żywych. Skóra kasjerki pękła, okazując się powłoką skrywającą Sethrona Niszczyciela, władcę III wymiaru. Stwór rzucił się do ucieczki, ale było za późno: przy półkach ze słodyczami zmaterializował się z sykiem ciekły plutonoid. Wybuch rozerwał Sethrona na milion strzępów; każdy z nich był osobnym wszechświatem, a ja, w chwili mistycznego uniesienia, w każdym z tych wszechświatów przeżyłem wiele pokoleń istnień, doświadczając niewyobrażalnych cierpień i radości, kochając, nienawidząc, wychowując miliardy potomków i niezliczoną ilość razy przecinając nić życia. Następnie zapłaciłem za zakupy i wyszedłem. – O rany, mam taki talent, dlaczego nikt się ciągle nie może na nim poznać? Jutro opiszę jak kupowałem szlugi w kiosku – może wtedy świat runie na kolana? Taki skarb nie może się zmarnować!       

Podyskutujmy o tym! :))) – Chuj mnie obchodzi twoje zdanie.

Bardzo miło jest coś wygrać. Chcielibyśny się tym pochwalić, ale trochę nam głupio, więc napiszmy to jakoś śmiesznie i udawajmy, że wcale nas to nie obeszło:

zut ekranu 2014-05-29 o 22.30.59

Ostatni przykład daliśmy po to, żeby było jasne, że śmiejemy się tu tak naprawdę z samych siebie. Nie mamy pojęcia, co myślą inni, kiedy wrzucają na Facebooka to, co wrzucają. Wiemy, co sami wtedy myślimy. Choć często wolelibyśmy tego nie wiedzieć.

mary

Maciej Kaczyński, Patryk Bryliński

Cover photo credit: weeta / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)