Wiosenny poradnik podrywacza

Idzie wiosna. Może powoli i jak dotąd w wersji bardziej syberyjskiej niż środkowo-europejskiej, ale prędzej czy później przyjdzie i w tej drugiej odsłonie, a wraz z nią pojawi się miłość.

Drzewa wybuchną zielenią, chodniki brązem, a nasze serca pragnieniem sercowej przygody. Rozpoczną się kawiarniane flirty i biurowe romanse przy ekspresie, rozpadnie się kilka związków, pojawi się trochę nowych, które przetrwają do kolejnej dobrej okazji na miłość, czyli wakacji.

Nie możesz jednak, Drogi Kolego, podejść do wiosennego podrywu lekkomyślnie, bez wcześniejszego przygotowania i obmyślenia strategii. Wiosna wiosną, ale podryw sam się nie zrobi i jeżeli się nie postarasz, to pozostaniesz w zimowym trybie darmowego internetowego porno w niskiej rozdzielczości. Klimatolodzy uważają, że niedługo w ogóle nie będzie wiosen, więc może jest to ostatnia okazja, aby napisać taki tekst, jak i do tego, żeby się do niego zastosować. Zatem skup się.

 

Po pierwsze i najważniejsze: jeżeli chcesz poderwać kobietę, to nie możesz być sobą. Jesteś nudny, niewyględny, poczuciem humoru przypominasz polskich kabareciarzy, a więc musisz zagrać jakąś rolę. Kobieta nie chce Ciebie. Kobieta chce bohatera, którego odegrasz. Nie koleguj się z nią, tylko ją podrywaj.

Oto kilka najczęściej spotykanych ról przybieranych podczas podrywu. Wybierz z nich coś dla siebie.

Młody Werter pod koniec swojej egzystencji
Masz być delikatny jak wiosenny zefirek na kwiecistej łące. Żadnych zbednych ruchów, gestów lub tekstów. Less is More. Nie wykonujesz pierwszego ruchu. Gapisz się psim wzrokiem z kąta i czekasz, aż kobieta zagai. Może to trochę potrwać, a kilka pierwszych prób pewnie zakończy się porażkami, ale nie martw się – w końcu którąś wygapisz. Jesteś zdołowany rozstaniem, nieszczęśliwą miłością, beznadzieją życia, bezkresem kosmosu, posłanką Pawłowicz – czymkolwiek, co Ci do głowy przyjdzie. Kiedy dziewczyna Cię zaczepi, musisz trochę kokietować: udawać, że Cię ta gra nie interesuje, powiedzieć coś o tym, jak wyniszczająca jest miłość lub ciągłe jedzenie tarty ze szpinakiem, przytoczyć jakiś wers z “Lubię, kiedy kobieta…” Tetmajera, opowiedzieć o tym, jak zamykasz się w domu i grasz na gitarze, oraz o tym, że trochę piszesz lub malujesz. Masz problemy ze wszystkim: jedzeniem mięsa, zatłoczonymi miejscami, pracą, produktami z sieciowych sklepów, z tym dołującym krajem i panującą w nim wieczną zimą. Masz być jak zupa-krem z ciecierzycy – ciepły, leisty i gorzkawy. Pij wino – piwo jest dla prostaków. Nie mów wyraźnie – jęcz cicho pod nosem. Kiedy dojdzie do pocałunku – płacz – kobiety to uwielbiają.

Agent Jej Królewskiej Mości z Legionowa
Jesteś kolesiem z klasą i tak się zachowuj. Nawet jeżeli cierpisz na gynefobię i sam widok kobiety sprawia, że odruchowo zaciskasz kolana z nadzieją, że będzie między nimi kołdra – masz być twardy. Twardy i na poziomie. Ta wersja podrywu nie jest tania, więc nie każdy może sobie na nia pozwolić. Klasa nie leży na półkach w Biedronce, ale przecież pracujesz w dużej korporacji i stać Cię. Zaznaczaj to na każdym kroku – one kochają o tym słuchać. Musisz mieć furę. Nie samochód – furę. Laski uwielbiają fury – szczególnie cabrio, bo są idealne na polskie wiosny i lepiej Cię w nich widać. Jesteś zawsze nienagannie ubrany. Markowe ubrania zakładasz nawet wychodząc po kajzerki do Almy. Masz kartę stałego klienta w Hugo Boss, Lacoste i u włoskiego krawca, u którego szyjesz garnitury na miarę (o tym też koniecznie wspomnij). Nawet zapalniczkę masz z limitowanej serii, a więc nigdzie już nie da się jej kupić. O tym, że pijesz tylko najdroższą whisky, nie będe przypominał. Jesteś kimś i ona ma to wiedzieć. Nie proś – żądaj. Niech się cieszy, że może z Tobą przebywać. Traktuj ją jak jedną ze swoich drogich zabawek, którymi się chwalisz. Będzie wniebowzięta.

Złoty medalista w życiowej formie
Nieważne, co przed chwilą robiłeś, bo zawsze “właśnie wracasz z treningu”. Pokaż się. Za każdym razem, kiedy rozmawiacie, odkrywaj kawałek swojego wysportowanego ciała. Czy jesteście w biurze, czy w klubie, masz pokazać jej swoje łydki, podwijając wysoko nogawki. Dobrym i naturalnym odruchem podczas rozmowy jest głaskanie się po brzuchu, tak aby lekko uchylić koszulkę. Tym sposobem masz szansę zaprezentować dolne partie mięśni swojego brzucha. Lekko opuszczone spodnie bez paska pomagają. Z tyłu też. Przyjedź pod jej szkołę na rowerze, zabierz ją na siłownię, zaproponuj jej dietę i program treningowy – kobiety przecież uwielbiają diety. Nie zapraszaj jej na kawę – to niezdrowe. Koktajl z warzyw będzie odpowiedniejszy. Zabierz ją na sałatkę i dokładnie opowiedz o zgubnym wpływie węglowodanów na organizm ludzki i mleku – cichym, białym zabójcy. Kiedy przyjdzie do Ciebie, pokaż jej swoje trofea. Uświadom ją, jak długo trenowałeś na każdy medal. Podryw raczej nie do klubu, bo nie pijesz alkoholu i tam byłbyś niewiarygodny. No chyba że wpadłeś na chwilę zobaczyć się ze znajomymi i zaraz lecisz na crossfit.

Laureat nagrody Nobla w dziedzinie ogólnej
Kobiety lubią mądrych facetów, a Ty się znasz na wielu rzeczach – nie ukrywaj tego. Opowiedz jej o swoim nowym komputerze. Nieważne, czy się na tym zna lub czy ją to interesuje. Masz szansę wykazać się wiedzą, więc zrób to szczegółowo – od karty graficznej po nowoczesny wentylator. Od komputera można płynnie przejść do konfliktów na Bliskim Wschodzie. Tu przy okazji można wykazać się znajomością historii regionu, a z tego tematu szybciutko czmychnąć w politykę. W tym temacie możesz poszaleć. Bądź jak młody Korwin-Mikke. Opowiedz o tym, jak zła jest polityka obecnego rządu i jakie jest na to lekarstwo. Przecież wiesz – miałeś zostać doradcą prezydenta, ale odrzuciłeś tę ofertę ze względu na przekonania. Zbytnio przypomina Ci księdza mówiącego z mównicy, a ty jesteś ateistą. Potem opowiedz o swoim blogu, sprawach, które na nim poruszasz, i jak popularny jest w sieci. Dodaj, że dziennikarze są niekompetentni i jeżeli chce obiektywnych informacji, to tylko od Ciebie. Nie pytaj o nic, bo może Cię to wytrącić z wątku. Kobiety nie lubią pytań. Kobiety lubią słuchać, więc mów, ile wlezie – nic tak nie kręci kobiet tak jak inteligentny facet.

PS: Pamiętaj, aby mówić o blogu, ale nie podawać do niego linka. Jeśli przeczyta tekst na poziomie powyższego, to jedyna miłość, jakiej uświadczysz tej wiosny, będzie miłością matczyną.

Patryk Bryliński